W niniejszym wpisie pokażę jak przebiegała renowacja starego zegarka rowerowego VDO z lat 60-tych. Szkiełko zegarka miało dość mocno głębokie rysy, więc samo polerowanie pastą nic by tu nie pomogło.

Dostałem ten zegarek w zestawie z licznikiem. W przypadku mocno zniszczonego szkiełka, można by podmienić obudowę ze szkiełkiem od innego licznika, ale jest ona fabrycznie zaprasowana z tyłu. Wiązałoby się to z uszkodzeniem obudowy i pozostawiłoby to widoczne ślady.

Lepiej mieć coś w gorszym stanie, ale zachowane w oryginale

Stan początkowy zegarka

Do polerowania plexi niezbędne będą papiery ścierne o różnej gradacji oraz pasta polerska. W tym przypadku użyłem papieru ściernego wodnego o gradacji 1000 i zacząłem ścierać w obrębie głębszych rys. Pasta polerska to np. Autosol do usuwania rys z plexi. Gdy rysy stały się już mało widoczne, całość szlifowałem już papierem ściernym o gradacji 1500-2500.

Stan po szlifowaniu

Szkiełko jest gładkie bez zarysowań, ale zamglone.

Stan po polerowaniu

Po wypolerowaniu szkiełka pastą do plexi efekt mgły ustąpił. Polerowanie chromowanej obudowy jest znacznie łatwiejsze od szlifowania. Naturalnie, ubytków w chromie się tym nie usunie, ale mimo to zegarek prezentuje się całkiem nieźle.

VDO Kienzle „od środka”

Jeden z zakupionych zegarków miał uszkodzony mechanizm nakręcania sprężyny. Po zdjęciu obudowy poszczególne elementy zegarka prezentują się następująco.


Podobne artykuły

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Usuwanie i polerowanie rys w plexi w zegarku rowerowym VDO Kienzle”

  1. cyberz napisał(a):

    od razu inaczej to wygląda z plexi, spora różnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *